Przeczytasz w 2 minut(y)

Witajcie.

Po kilku ładnych latach noszenia się z myślą o prowa­dzeniu własnego bloga motory­za­cyjnego, przyszedł w końcu ten moment.

Powód powstania bloga

Wielo­krotnie zderzałem się z opiniami ludzi o samochodach, które nijak się mają do rzeczy­wi­stości, a przynaj­mniej do tej, jaką ja kreuje sobie w mojej głowie. Zafał­szowane reklamy samochodów. Portale motory­za­cyjne opisujące siebie jako „nieza­leżne” których publi­kacje dotyczą głównie jednego produ­centa. Fala uwiel­bienia dla SUVów. Kastro­wanie samochodów przez ograni­czanie liczby cylindrów. Nie mogłem przejść koło tego obojętnie. Ten blog będzie sumą mojej frustracji, umiło­wania motory­zacji i abstrak­cyjnych teorii.

Ten prawdziwy powód

Prawda jest taka, że moja żona ma już dość słuchania moich wywodów na różne tematy i raczej mało wyszu­kanych żartów, a umie gotować w przeci­wień­stwie do mnie. Moja córka na razie nie odnosi się jakoś negatywnie do moich opowieści. Może ma to związek z tym, że ma trochę ponad rok i raczej jest małomówna, a może po prostu ją to interesuje, trudno powie­dzieć. Abym nie został jednak sam i nie umarł z głodu, bo zrobienie kanapek dla mnie to już ocieranie się o granice ludzkich możli­wości, posta­no­wiłem przelać to wszystko tutaj. Żona dobrze gotuje!

Kierowca blogowca

Dawid. Od małego zwą mnie Franek. Może ma to związek z moim nazwi­skiem, ale nigdy nikt nie powie­dział mi tego wprost, więc pozostaje przypusz­czenie… Uwielbiam motory­zację odkąd pamiętam, a pamięć mam słabą i wybiórczą, więc ciężko powie­dzieć, od kiedy. Moja wiedza o samochodach jest przeciętna i w tym upatruję moją szansę. Tylu mamy aktorów, którzy nie potrafią grać, wokalistek, które nie potrafią śpiewać, dlaczego więc mi by miało się nie udać. A wspomniałem o piłka­rzach?

Misja bloga

Chyba tylko taka, że osoby go odwie­dzające będą mogły się pośmiać. Ze mnie się pośmiać. Tutaj nic nie będzie całkiem serio. Absolutna abstrakcja i oderwanie od rzeczy­wi­stości. Żadnych dokładnych porównań, zestawień, statystyk (chyba, że takie sprepa­rowane przeze mnie, żeby potwierdzić, że wiem lepiej). Będę pisać o rzeczach, o których wielkie portale motory­za­cyjne boją się pisać, mnie nikt nie sponsoruje więc mogę pisać co mi się podoba. Głównie raczej będzie o tym co mi się nie podoba. Wiadomo, jestem z Polski muszę narzekać, Wy jesteście Polakami tak samo jak ja, więc też lubicie narze­kanie. Coś mnie szczypie w oczy — pewnie cebula!

Dobra wujek, czego mam oczekiwać?

Nieoczekiwanego!

Czy wegeta­rianie mogą uratować V12 w samochodach?
Dlaczego krowy powinny mieć montowane DPFy i pić adBLUE?
Dlaczego systemy bezpie­czeństwa w samochodach dopro­wadzą do upadku cywili­zacji?
Czy Renault Master II jest najlepszym zamien­nikiem SUVa?
Dlaczego jazda rowerem szkodzi środo­wisku?
Co wspólnego ma jedzenie suchego chleba z jeżdżeniem samochodem?

To niektóre z tematów, jakich się podejmę. Pokręcone? To dopiero początek! Wpadaj do mnie co piątek około 18–20 i poznawaj alternatywne spojrzenie na motoryzację!

Podobało się? Udostępnij :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *